Praca dla opiekunek w Niemczech

+48 12 341 15 15
Zadzwoń już teraz!

Praca dla opiekunek w Niemczech

Przepracowała w zawodzie pielęgniarki przeszło 40 lat. Nigdy nie opowiadała żadnych historii z życia kliniki. Nic o swoich zawodowych przygodach. Żadnego złego słówka na kolegów po fachu – lekarzy ani na koleżanki pielęgniarki. Nic. Woda w ustach.

Nie raz i nie dwa, miałam ochotę zadać jakieś pytanie, ale coś mnie hamowało. Chyba należę do tych niedyskretnych, łamiących tabu – cenzurowałam się sama i dawałam spokój. Opowiadała, owszem o wspólnych imieninach, wypadach do knajpek po pracy i temu podobnych. Taka była moja ukochana ciocia, pielęgniarka z powołania. Przegadałam z nią wiele godzin i nic nie dowiedziałam się, co się działo w szpitalu. Nic, co niestosownego nie wychodziło z jej ust.

O dochowaniu tajemnicy zawodowej mówimy najczęściej w przypadku zawodu lekarza, pielęgniarki, księdza, psychologa, adwokata, bankowca. Zachowanie tajemnicy obowiązuje w wielu firmach, korporacjach.

Jeżeli idzie o pracę opiekunki, oprócz tego, że powinna być ciepła, serdeczna, przyjazna i z odrobiną poczucia humoru – opiekunkę można wpisać również do grupy zaliczanej do tzw. grupy zawodów zaufania publicznego.

Tym zawodom, mówiąc górnolotnie, towarzyszy pewien etos.

Przekraczamy progi obcego domu. Mamy dostęp do karty zdrowia podopiecznego. Czytamy jakie bierze leki, czy przyjmuje psychotropy, jaka jest historia chorób. Siłą rzeczy zapoznajemy się (i uczestniczymy) w jego życiu prywatnym. Mamy dostęp często do jego korespondencji, wyciągów bankowych, różnych umów, albumów ze zdjęciami. Podopieczni często opowiadają nam o swoim życiu, prywatnych historiach. Czasami dowiadujemy się, że w domu jest sejf z kosztownościami.

Każdy człowiek ma prawo do prywatności. Opiekunka powinna wyczuwać granicę, do której powierzone nam historie można opowiadać obcym osobom.
Wracając do cioci – pielęgniarki, taka postawa pełna dyskrecji, co tu dużo kryć, buduje fundament zaufania u innych. Warto to przemyśleć, czy rzeczywiście jest to bez żadnego znaczenia, co opowiadamy głośno w autobusie współtowarzyszom podróży o naszych podopiecznych. Czy to przysłuży się dobrze naszemu wizerunkowi, czy też nie.

Henia Janik

Henryka Janik
O mnie
Henryka Janik
Czyli jestem jedną z was - opiekunką, która zaczęła jeździć do Niemiec przeszło 7 lat temu. Miałam 27-podopiecznych. Tak jak wy - wyjechałam do pracy za Odrę, bo... kredyty, pętla finansowa, utrata pracy, operacja męża, a tu nie ma pieniędzy, trzeba skończyć rozpoczętą budowę domu, dzieci chcą studiować a ty chcesz, żeby w życiu miały lepiej... Albo chciałaś po prostu uciec od sytuacji, która wydawała ci się nie-do-wytrzymania i liczyłaś na to, że jak odskoczysz gdzieś dalej, sytuacja może zmieni się na lepsze... Tak było? A może miałaś jeszcze zupełnie inny powód, aby podjąć taką pracę? czytaj więcej »

O mnie

Henryka Janik
O mnie
Henryka Janik
Czyli jestem jedną z was - opiekunką, która zaczęła jeździć do Niemiec przeszło 7 lat temu. Miałam 27-podopiecznych. Tak jak wy - wyjechałam do pracy za Odrę, bo... kredyty, pętla finansowa, utrata pracy, operacja męża, a tu nie ma pieniędzy, trzeba skończyć rozpoczętą budowę domu, dzieci chcą studiować a ty chcesz, żeby w życiu miały lepiej... Albo chciałaś po prostu uciec od sytuacji, która wydawała ci się nie-do-wytrzymania i liczyłaś na to, że jak odskoczysz gdzieś dalej, sytuacja może zmieni się na lepsze... Tak było? A może miałaś jeszcze zupełnie inny powód, aby podjąć taką pracę? czytaj więcej »

Najpopularniejsze wpisy

Krótki donos o dziadostwie
Najpierw męska decyzja. Albo ja, albo one. Powiedz "Nie!" długom i pętli, w którą się zaplątałeś. Nie zwalaj winy na rząd, osoby postronne, dzieciństwo i temu podobne okoliczności łagodzące. więcej »
2018-10-01
Biała Maria szlocha w piwnicy
Kolekcje reklamówek, zapalniczek, długopisów, hotelowe mydełka, jednorazówki szamponów, próbki perfum – wszystko skrzętnie skrywane na wypadek… Na wypadek czego? Niespodziewanego kataklizmu? Kto w takim wypadku pomyśli o próbce perfum Jil Sander? więcej »
2018-08-30
Lepiej potopić
Nie potrafię powiedzieć po niemiecku. Opowiem pani po polsku co bym zrobił, gdybym wygrał milion euro. Z milionem euro w kieszeni nie zamierzał kupić pozłacanego porsche, jachtu, temu podobnych zabawek. więcej »
2017-09-04

Dodaj komentarz

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację polityki ciasteczek i polityki prywatności.

Zostaw swój numer - oddzwonimy