Praca dla opiekunek w Niemczech

+48 12 341 15 15
Zadzwoń już teraz!

Praca dla opiekunek w Niemczech

Koncert życzeń

Jaka powinna być idealna opiekunka?

  1. Cierpliwa – najlepiej na poziomie anielskim.
    Musimy nieraz wyjaśniać kilkakrotnie. To, co dla nas jest oczywiste, dla osób starszych – nie. Trzeba respektować ich przyzwyczajenia, rytuały, zwyczaje, które może nam wydają się czasami bez sensu - dla podopiecznych są oczywistością, np. codziennie podgrzany talerz w mikrofalówce itp. Albo jak ktoś przez 80 lat codziennie jadł tosty z dżemem morelowym, przejście na dżem truskawkowy zdaje się być dla niego ekstrawagancją.
  2. Opanowana – powinna mieć odpowiednie predyspozycje psychiczne.
    Nie wszyscy podopieczni są mili i wdzięczni. Czasami nie są już w stanie być wdzięczni i mili. Złośliwość, podejrzliwość, tyranizowanie rodziny i opiekunów, nawet ich upokarzanie – to się zdarza. Trzeba to wziąć pod uwagę i nauczyć się zaznaczyć własne terytorium. Pewna opiekunka opowiadała o kuriozalnym przypadku jak podopieczny urządzał jej w ogrodzie musztrę wojskową. Baczność! W lewo, w prawo... Ona się czuła upokorzona, ale nie zdobyła się na protest.
  3. Ciepła, serdeczna, empatyczna – następne cechy pożądane.
    Trudno zaakceptować, zwłaszcza podopiecznym psychicznie świadomym, przechodzenie na coraz gorszy stopień niepełnosprawności, jacy się czują zakłopotani, zrozpaczeni, że to już koniec... Wtedy delikatność, takt, dodawanie podopiecznym otuchy jest bardzo ważne.
  4. Dobrze zorganizowana.
    Opiekunka ma do ogarnięcia: pielęgnację pacjenta, ubieranie, rozbieranie, spacery, gospodarstwo domowe, zakupy, pilnowanie terminów, czasem wzywanie karetki i czasem wizyty w szpitalu, ułożenie sobie poprawnych relacji z rodziną podopiecznego.
  5. Za psychiczną odpornością plasuje się zaraz dobra kondycja fizyczna.
    Zawsze są problemy przy upadkach podopiecznego. Są to przypadki trudne, do indywidualnego rozstrzygnięcia, jednakże trzeba bardzo rozsądnie podejść do "ratowania" podopiecznego, by nie pogorszyć sytuacji albo nie zrobić sobie samemu krzywdy.

Zasada jest następująca: jeśli opiekunka jest przy podopiecznym podczas upadku i widziała jak się to stało, jaki był mechanizm – chodzi o to, czy podopieczny zemdlał i upadł z impetem czy może tylko zasłabł i się osunął. Jeśli się osunął i nie upadł, nie tracąc przy okazji przytomność, to w takiej sytuacji opiekunka może spróbować pomóc wstać podopiecznemu. Jeśli podopieczny stawia opór, widać że nie ma siły wstać lub zgłasza ból, wówczas należy zapewnić mu wygodną pozycję np. podłożyć mu poduszkę pod głowę i koniecznie przykryć kocem i wówczas zadzwonić po pomoc. Należy zawsze mierzyć siły na zamiary, jeśli podopieczny swoje waży, należy zawsze szukać pomocy, by nie uszkodzić siebie – oczywiście jeśli podopieczny wykazuje chęć wstania można mu pomóc chociażby podstawiając mu krzesło, by mógł się na nim wesprzeć. Jeśli natomiast nie jesteśmy przy podopiecznym w momencie upadku, nie znamy mechanizmu, podopieczny stracił przytomność wówczas należy przykryć go kocem, w razie konieczności, jeśli opiekun czuje się na siłach można ułożyć go w pozycji bezpiecznej, ale przede wszystkim należy zadbać o drożność dróg oddechowych. I co najważniejsze koniecznie wezwać pomoc jak najszybciej. Tu czas gra najważniejszą rolę.

Jestem bardzo ciekawa, czy potraficie w tej pracy powiedzieć kiedy czujecie, że nie jest tak jak powinno być?

Jaki macie idealny obraz opiekunki z prawdziwego zdarzenia?

Henia Janik

Henryka Janik
O mnie
Henryka Janik
Czyli jestem jedną z was - opiekunką, która zaczęła jeździć do Niemiec przeszło 7 lat temu. Miałam 27-podopiecznych. Tak jak wy - wyjechałam do pracy za Odrę, bo... kredyty, pętla finansowa, utrata pracy, operacja męża, a tu nie ma pieniędzy, trzeba skończyć rozpoczętą budowę domu, dzieci chcą studiować a ty chcesz, żeby w życiu miały lepiej... Albo chciałaś po prostu uciec od sytuacji, która wydawała ci się nie-do-wytrzymania i liczyłaś na to, że jak odskoczysz gdzieś dalej, sytuacja może zmieni się na lepsze... Tak było? A może miałaś jeszcze zupełnie inny powód, aby podjąć taką pracę? czytaj więcej »

O mnie

Henryka Janik
O mnie
Henryka Janik
Czyli jestem jedną z was - opiekunką, która zaczęła jeździć do Niemiec przeszło 7 lat temu. Miałam 27-podopiecznych. Tak jak wy - wyjechałam do pracy za Odrę, bo... kredyty, pętla finansowa, utrata pracy, operacja męża, a tu nie ma pieniędzy, trzeba skończyć rozpoczętą budowę domu, dzieci chcą studiować a ty chcesz, żeby w życiu miały lepiej... Albo chciałaś po prostu uciec od sytuacji, która wydawała ci się nie-do-wytrzymania i liczyłaś na to, że jak odskoczysz gdzieś dalej, sytuacja może zmieni się na lepsze... Tak było? A może miałaś jeszcze zupełnie inny powód, aby podjąć taką pracę? czytaj więcej »

Najpopularniejsze wpisy

Krótki donos o dziadostwie
Najpierw męska decyzja. Albo ja, albo one. Powiedz "Nie!" długom i pętli, w którą się zaplątałeś. Nie zwalaj winy na rząd, osoby postronne, dzieciństwo i temu podobne okoliczności łagodzące. więcej »
2018-10-01
Biała Maria szlocha w piwnicy
Kolekcje reklamówek, zapalniczek, długopisów, hotelowe mydełka, jednorazówki szamponów, próbki perfum – wszystko skrzętnie skrywane na wypadek… Na wypadek czego? Niespodziewanego kataklizmu? Kto w takim wypadku pomyśli o próbce perfum Jil Sander? więcej »
2018-08-30
Lepiej potopić
Nie potrafię powiedzieć po niemiecku. Opowiem pani po polsku co bym zrobił, gdybym wygrał milion euro. Z milionem euro w kieszeni nie zamierzał kupić pozłacanego porsche, jachtu, temu podobnych zabawek. więcej »
2017-09-04

Dodaj komentarz

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację polityki ciasteczek i polityki prywatności.

Kliknij i zadzwoń +48 12 341 15 15