Praca dla opiekunek w Niemczech

+48 12 341 15 15
Zadzwoń już teraz!

Praca dla opiekunek w Niemczech

Co mogę dla ciebie zrobić?

Proszę mnie nie zostawiać samej!
Pani jest taka kochana!
Co mogę dla pani zrobić?

Leni miała demencję i depresję ze stanami lękowymi. Kiedy zostawała sama, wpadała w panikę – krzyczała i płakała jak małe dziecko. Nie rozumiała, że od czasu do czasu muszę wyjść, np. do toalety.

Po wyjściu z toalety znowu słyszałam: Proszę mnie nie zostawiać samej! Pani jest taka kochana! Co mogę dla pani zrobić?

Te trzy zdania słyszałam non-stop przez 16 godzin dziennie: od 6-tej rano, gdy Leni się budziła, do 10-tej wieczorem, gdy Leni szła spać. Trzy zdania jak mantra. Kilkanaście godzin na dobę jedno i to samo przez dwa miesiące. Leni była sympatyczna i nie wywołała ani razu mojego zniecierpliwienia. Za to w drodze powrotnej, w autokarze ni stąd, ni z owąd, zachciało mi się płakać. Czułam, że moja życiowa energia gdzieś się ulotniła. Balonik pękł, nie da rady go skleić na nowo.

Po powrocie do domu nie mogłam spokojnie spać. Budziłam się tuż po północy zlana zimnym potem. O powtórnym zaśnięciu nie było mowy. Płakałam do rana. Bez powodu. Zmęczenie wychodziło z opóźnieniem. Czułam, że nie jest to zwykłe zmęczenie. Intuicja podpowiadała mi, że muszę pojechać, choćby na kilka dni nad morze (prawie nigdy nie jeździłam nad morze). Styczeń, a mnie coś w środku mówi, że nad Bałtyk, że pokój z widokiem na morze powinnam wziąć. Pojechałam. Sztorm. Wiatry. Białe bryzgi. Siedziałam w pensjonacie w Ustce, w samotności i trzy dni pod rząd nie odrywałam wzroku od szarego Bałtyku! Nigdy tak nie odpoczywałam! Zawsze aktywnie. A teraz wzrok wbity w wodę, fale w jedną stronę i w drugą stronę… Wystarczyło. Poczułam, że właśnie tego mi było potrzeba – ciszy i samotności. Organizm zaczął się regenerować.

Opiekunko, opiekunie dobrze wiesz, jaką pracę wykonujesz. Często z trudnymi podopiecznymi, nie zawsze spotyka cię wdzięczność, nie zawsze ktokolwiek widzi i docenia to, jak sumiennie wykonujesz swoje obowiązki.

W rankingu zawodów narażonych na wypalenie, opiekunowie osób starszych zajmują pierwsze miejsce. Dobrze jest być tego świadomym.

Co mogę dla ciebie zrobić?

Ja, osobiście niewiele. Mogę ci tylko szepnąć cichutko na ucho, żebyś pamiętała (ał) o sobie samym. Nie zapominaj o odpoczynku! Jest czasem ważniejszy niż sama praca! Ja ci to mówię, świadoma pracoholiczka, uzależniona od aktywności. Uwielbiam pracować, uwielbiam być aktywna w różnych dziedzinach, ale wreszcie po wielu doświadczeniach dojrzałam do tego, żeby powiedzieć, że praca to jeszcze nie wszystko! Proszę, żeby nie lekceważyć takich stanów, kiedy pojawia się bezsenność, utrata apetytu, rozdrażnienie, niechęć do podopiecznego. Musisz mieć zaplanowany odpoczynek. Jesteś całą dobę w obcym miejscu – to tak jakby pozostawać w pracy trzykrotnie dłużej!

O wypaleniu zawodowym zaczęto mówić i pisać stosunkowo niedawno – od lat 70-tych ubiegłego wieku. Mówi się, że to choroba naszej cywilizacji – jak anoreksja, bulimia, których kiedyś nie było.

Może warto byłoby skierować takie pytanie do siebie samego: „Co ja mogę dla siebie dzisiaj zrobić?”. Jak wyrwać z rutyny dnia chwile relaksu? Akurat w tym wypadku wiem, o czym piszę – wypalenie zawodowe przeżyłam w życiu dwa razy (z pracoholizmu). W jednym wypadku skończyło się to depresją. Szczęśliwie z tego wyszłam. Wyciągnęłam wnioski, pragnę dzielić się swoimi doświadczeniami. Założyłam Fundację „Pamiętamy o ogrodach”. Jej misją jest „pomagać tym, którzy pomagają innym”.

Co możecie zrobić dla mnie?

Trzymajcie kciuki, zajrzyjcie na Fb https://www.facebook.com/pamietamyoogrodach/ i polubcie moją stroną. Ośrodek ma być w Czarnolesie, w TYM Czarnolesie, gdzie lipy zachęcają „Gościu siądź pod mym liściem!”.

Nie zapominajcie o tym! Jeszcze moje zielarskie trzy grosze. Piętnasty maja ktoś kiedyś ogłosił Dniem Niezapominajki. Piękny, majowy kwiat. Nie-zapomnij-mnie. Vergiss-mein-nicht! Przede wszystkim pamiętajcie o sobie, żeby mieć siły dla innych!

I masz ode mnie te piękne niezapominajki!

Henia Janik

PS. Wiecie, że wypalenie „zawodowe” dopada nawet duchownych? Temat tabu, ale wszyscy jesteśmy tylko ludźmi! Zerknijcie tutaj.

Zdjęcia pixabay

Henryka Janik
O mnie
Henryka Janik
Czyli jestem jedną z was - opiekunką, która zaczęła jeździć do Niemiec przeszło 7 lat temu. Miałam 27-podopiecznych. Tak jak wy - wyjechałam do pracy za Odrę, bo... kredyty, pętla finansowa, utrata pracy, operacja męża, a tu nie ma pieniędzy, trzeba skończyć rozpoczętą budowę domu, dzieci chcą studiować a ty chcesz, żeby w życiu miały lepiej... Albo chciałaś po prostu uciec od sytuacji, która wydawała ci się nie-do-wytrzymania i liczyłaś na to, że jak odskoczysz gdzieś dalej, sytuacja może zmieni się na lepsze... Tak było? A może miałaś jeszcze zupełnie inny powód, aby podjąć taką pracę? czytaj więcej »

O mnie

Henryka Janik
O mnie
Henryka Janik
Czyli jestem jedną z was - opiekunką, która zaczęła jeździć do Niemiec przeszło 7 lat temu. Miałam 27-podopiecznych. Tak jak wy - wyjechałam do pracy za Odrę, bo... kredyty, pętla finansowa, utrata pracy, operacja męża, a tu nie ma pieniędzy, trzeba skończyć rozpoczętą budowę domu, dzieci chcą studiować a ty chcesz, żeby w życiu miały lepiej... Albo chciałaś po prostu uciec od sytuacji, która wydawała ci się nie-do-wytrzymania i liczyłaś na to, że jak odskoczysz gdzieś dalej, sytuacja może zmieni się na lepsze... Tak było? A może miałaś jeszcze zupełnie inny powód, aby podjąć taką pracę? czytaj więcej »

Najpopularniejsze wpisy

Krótki donos o dziadostwie
Najpierw męska decyzja. Albo ja, albo one. Powiedz "Nie!" długom i pętli, w którą się zaplątałeś. Nie zwalaj winy na rząd, osoby postronne, dzieciństwo i temu podobne okoliczności łagodzące. więcej »
2018-10-01
Biała Maria szlocha w piwnicy
Kolekcje reklamówek, zapalniczek, długopisów, hotelowe mydełka, jednorazówki szamponów, próbki perfum – wszystko skrzętnie skrywane na wypadek… Na wypadek czego? Niespodziewanego kataklizmu? Kto w takim wypadku pomyśli o próbce perfum Jil Sander? więcej »
2018-08-30
Lepiej potopić
Nie potrafię powiedzieć po niemiecku. Opowiem pani po polsku co bym zrobił, gdybym wygrał milion euro. Z milionem euro w kieszeni nie zamierzał kupić pozłacanego porsche, jachtu, temu podobnych zabawek. więcej »
2017-09-04

Dodaj komentarz

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację polityki ciasteczek i polityki prywatności.

Kliknij i zadzwoń +48 12 341 15 15