Praca dla opiekunek w Niemczech

Zadzwoń do nas
+48 12 341 15 15

Praca dla opiekunek w Niemczech

Stajnia jednorożców

– Jak jesteś taka mądra, to powiedz jak jest po niemiecku „pióropusz”!

– Pióropusz?

Bij – zabij! Usiłowałam sobie przypomnieć. Nic. Pustka. Echo w głowie – pióropusz, -usz, usz...

Pewna byłam jednego: pióropusz na pewno zakopany był w zasobach mojego słownictwa.

Bywają czasami chwile, że człowiekowi wylatuje z głowy imię kolegi z klasy, który zawsze nam dawał ściągę z matematyki i z którym dobrze się kumplujemy i nagle coś się staje, wylatuje jego imię. Albo numer telefonu do lekarza. Przecież do niego dzwonimy. Adres. Ważna data. Ten moment przyszedł teraz do mnie.

– Daję ci jeszcze jedną szansę! Zgadnij jak jest po niemiecku „jednorożec”!

– Jednorożec?

– Piotrusiu! Po co ci jednorożec po niemiecku? Przecież powiedziałeś, że nie chcesz się uczyć niemieckiego! Nigdy nie miałam tego słówka! Jakoś jednorożec nie był mi potrzebny!

– A widzisz! – zatriumfował mój 10-letni syn – Mówiłaś, że znasz niemiecki, a ty nawet nie wiesz jak jest po niemiecku „jednorożec”. I uczysz dzieci w szkole!

Czułam, jak mój autorytet ugodzony został rogiem nieszczęsnego jednorożca wręcz śmiertelnie. Nie miałam nic na swoje usprawiedliwienie.

– Ja wczoraj przeglądałem te czasopisma dla dzieci, które mi zaprenumerowałaś i tam były te słówka – pióropusz i jednorożec! – podsumował mój 10-letni syn. A ty tego nie wiedziałaś!

Piotruś był mocno rozczarowany. Dalsza rozmowa podczas naszego, dalszego spaceru nie kleiła się najwyraźniej. Wszystko za sprawą jednorożca, który pojawił się w moim życiu w najbardziej nieoczekiwanym momencie – żeby mnie zdruzgotać w oczach dzieciaka. Podły stwór.

– Nie martw się! – pocieszył mnie po chwili Piotruś zasmucony, że straciłam humor. – Jednorożce rzadko śmigają po lasach! Skąd mogłaś o tym wiedzieć?

Zgadza się. Rzadko. Jak takie rozmowy. O jednorożcach. Z własnym dzieckiem. Może, gdybym nie została matką Piotrusia nigdy nie spotkałabym jednorożca?

Dopiero wezwani do dialogu dowiadujemy się, kim jesteśmy. Dopiero, gdy stajemy się ważni dla innych ludzi, odkrywamy nasze szczególne talenty. Żaden człowiek nie żyje dla samego siebie, jesteśmy wplątani w gigantyczną wspólnotę z innymi i żyjemy również dla innych. (Hildegarda z Bingen, Otto Betz).

Dojeżdżam tramwajem nr 10 do centrum Łodzi przy Piotrkowskiej. Przystanek nazwali łodzianie Stajnią Jednorożców – od stożkowatego sklepienia. Zawsze huczy mi wtedy w głowie: das Einhorn, das Einhorn, das Einhorn… Jeszcze na dodatek: unicorn, unicorn, unicorn…

Dzień Matki, Dzień Dziecka... odświętowaliśmy. Teraz Dzień Ojca – niedługo 23-go czerwca.

Te wszystkie dialogi są bardzo ważne, później się okazuje – niepowtarzalne.

Czasami możemy spotkać jednorożca i już nigdy się od niego nie uwalniamy.

Tak jak ze świadomością, że jesteśmy do końca życia matką, dzieckiem, ojcem.

Wezwani do dialogu.

Henryka Janik
O mnie
Henryka Janik
Czyli jestem jedną z was - opiekunką, która zaczęła jeździć do Niemiec przeszło 7 lat temu. Miałam 27-podopiecznych. Tak jak wy - wyjechałam do pracy za Odrę, bo... kredyty, pętla finansowa, utrata pracy, operacja męża, a tu nie ma pieniędzy, trzeba skończyć rozpoczętą budowę domu, dzieci chcą studiować a ty chcesz, żeby w życiu miały lepiej... Albo chciałaś po prostu uciec od sytuacji, która wydawała ci się nie-do-wytrzymania i liczyłaś na to, że jak odskoczysz gdzieś dalej, sytuacja może zmieni się na lepsze... Tak było? A może miałaś jeszcze zupełnie inny powód, aby podjąć taką pracę? czytaj więcej »

O mnie

Henryka Janik
O mnie
Henryka Janik
Czyli jestem jedną z was - opiekunką, która zaczęła jeździć do Niemiec przeszło 7 lat temu. Miałam 27-podopiecznych. Tak jak wy - wyjechałam do pracy za Odrę, bo... kredyty, pętla finansowa, utrata pracy, operacja męża, a tu nie ma pieniędzy, trzeba skończyć rozpoczętą budowę domu, dzieci chcą studiować a ty chcesz, żeby w życiu miały lepiej... Albo chciałaś po prostu uciec od sytuacji, która wydawała ci się nie-do-wytrzymania i liczyłaś na to, że jak odskoczysz gdzieś dalej, sytuacja może zmieni się na lepsze... Tak było? A może miałaś jeszcze zupełnie inny powód, aby podjąć taką pracę? czytaj więcej »

Najpopularniejsze wpisy

Biała Maria szlocha w piwnicy
Kolekcje reklamówek, zapalniczek, długopisów, hotelowe mydełka, jednorazówki szamponów, próbki perfum – wszystko skrzętnie skrywane na wypadek… Na wypadek czego? Niespodziewanego kataklizmu? Kto w takim wypadku pomyśli o próbce perfum Jil Sander? więcej »
2018-08-30
Krótki donos o dziadostwie
Najpierw męska decyzja. Albo ja, albo one. Powiedz "Nie!" długom i pętli, w którą się zaplątałeś. Nie zwalaj winy na rząd, osoby postronne, dzieciństwo i temu podobne okoliczności łagodzące. więcej »
2018-10-01
Lepiej potopić
Nie potrafię powiedzieć po niemiecku. Opowiem pani po polsku co bym zrobił, gdybym wygrał milion euro. Z milionem euro w kieszeni nie zamierzał kupić pozłacanego porsche, jachtu, temu podobnych zabawek. więcej »
2017-09-04

Dodaj komentarz

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację polityki ciasteczek i polityki prywatności.

Zostaw swój numer - oddzwonimy